Wyciek danych pacjentów – jak powinna zareagować placówka medyczna?

10.09.2026

Wyciek danych pacjentów wymaga szybkiej reakcji nie tylko ze względu na obowiązki wynikające z RODO, ale również z uwagi na szczególny charakter danych dotyczących zdrowia i możliwe skutki ich ujawnienia.

W praktyce incydent bezpieczeństwa coraz częściej nie powstaje bezpośrednio w infrastrukturze placówki medycznej. Jego źródłem może być zewnętrzny dostawca systemu informatycznego, hostingu, chmury, systemu elektronicznej dokumentacji medycznej czy oprogramowania do rejestracji pacjentów.

Nie zmienia to jednak podstawowego podziału odpowiedzialności. Administrator danych musi ocenić naruszenie i podjąć wymagane prawem działania, natomiast podmiot przetwarzający powinien bez zbędnej zwłoki przekazać administratorowi informacje potrzebne do przeprowadzenia tej oceny i współpracować przy obsłudze incydentu.

Sprawna komunikacja pomiędzy administratorem a procesorem ma zatem znaczenie zarówno dla ograniczenia skutków zdarzenia, jak i dla dochowania terminów wynikających z RODO.

Incydent bezpieczeństwa w systemach MyDr

Dobrym przykładem znaczenia właściwego podziału obowiązków jest incydent dotyczący systemów MyDr.

Zgodnie z przekazanymi publicznie informacjami potwierdzono nieuprawniony dostęp do danych historycznych przechowywanych w systemach spółki. Incydent mógł dotyczyć około 18,8 mln osób oraz ponad 12 tys. placówek medycznych.

Samo zdarzenie dotyczyło systemów MyDr i nie zakłóciło bieżącego udzielania świadczeń ani wystawiania recept. Nie doszło również do naruszenia bezpieczeństwa ogólnopolskich usług.

W związku z incydentem prowadzone są czynności dotyczące nieuprawnionego dostępu do systemu informatycznego administrowanego przez MyDr oraz informacji przechowywanych na serwerach spółki.

W serwisie BezpieczneDane pojawiła się możliwość sprawdzenia, czy numer PESEL konkretnej osoby znalazł się w zbiorze danych objętych incydentem. Taka weryfikacja pozwala potwierdzić, czy dane danej osoby znalazły się w zakresie zdarzenia, ale nie wskazuje placówki medycznej, z której pochodziły dane, ani pełnego zakresu informacji dotyczących konkretnej osoby.

Informacji o tym, jakie dane przechowywała konkretna placówka i jakie informacje zostały objęte incydentem, powinien udzielić właściwy podmiot leczniczy.

Sam fakt możliwości sprawdzenia numeru PESEL w serwisie BezpieczneDane nie zastępuje obowiązków wynikających z RODO. Jeżeli MyDr, działając jako podmiot przetwarzający, potwierdzi, że incydent objął dane, których placówka medyczna jest administratorem, placówka nadal musi przeprowadzić własną analizę ryzyka.

Jeżeli spełnione zostaną przesłanki z art. 33 RODO, administrator powinien zgłosić naruszenie Prezesowi UODO, a w przypadku wysokiego ryzyka dla praw lub wolności pacjentów również zawiadomić osoby, których dane dotyczą.

Wyciek danych w placówce medycznej – co zrobić krok po kroku?

Wyciek danych pacjentów wymaga jednoczesnej reakcji technicznej, organizacyjnej i prawnej.

Pierwszym krokiem powinno być – o ile incydent nadal trwa – jego zatrzymanie lub ograniczenie. Następnie należy ustalić, czego dotyczyło zdarzenie, zabezpieczyć informacje potrzebne do dalszej analizy oraz uruchomić wewnętrzne procedury reagowania na incydenty.

Od samego początku trzeba mieć na uwadze terminy wynikające z RODO.

Jeżeli doszło do naruszenia ochrony danych osobowych powodującego ryzyko dla praw lub wolności osób fizycznych, art. 33 RODO przewiduje zgłoszenie naruszenia Prezesowi UODO bez zbędnej zwłoki, w miarę możliwości nie później niż w ciągu 72 godzin od stwierdzenia naruszenia.

Jeżeli termin zostanie przekroczony, administrator powinien wskazać przyczyny opóźnienia.

Nie należy jednak czekać z rozpoczęciem działań do momentu uzyskania pełnego raportu technicznego, jeżeli oczekiwanie takie mogłoby doprowadzić do przekroczenia terminu.

Wyciek danych nie musi oznaczać kradzieży dokumentacji

Naruszenie ochrony danych osobowych jest pojęciem szerszym niż potocznie rozumiany „wyciek”.

Zgodnie z art. 4 pkt 12 RODO naruszenie może obejmować przypadkowe lub niezgodne z prawem:

  • zniszczenie danych,
  • utracenie danych,
  • zmodyfikowanie danych,
  • nieuprawnione ujawnienie danych,
  • nieuprawniony dostęp do danych.

W praktyce oznacza to naruszenie poufności, integralności albo dostępności danych.

W placówce medycznej przykładem naruszenia będzie więc nie tylko kradzież bazy pacjentów czy wysłanie wyniku badania do niewłaściwej osoby.

Naruszeniem może być również:

  • nieuprawniona zmiana informacji dotyczących leczenia,
  • zmiana informacji o przyjmowanych lekach,
  • udostępnienie dokumentacji osobie nieuprawnionej,
  • utrata urządzenia zawierającego dane pacjentów,
  • ransomware powodujący utratę dostępu do dokumentacji,
  • przypadkowe usunięcie danych,
  • błędna konfiguracja systemu powodująca dostęp do danych przez osoby nieuprawnione.

Znaczenie ma również szczególny charakter danych medycznych. Dane dotyczące zdrowia należą do szczególnych kategorii danych osobowych, o których mowa w art. 9 RODO.

Należy uwzględnić również przepisy dotyczące ochrony informacji związanych z pacjentem oraz dokumentacji medycznej, w tym przepisy ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

Co zrobić bezpośrednio po wykryciu incydentu wycieku danych osobowych?

Pierwszym zadaniem jest ograniczenie dalszego naruszania bezpieczeństwa oraz zapewnienie ciągłości bezpiecznego udzielania świadczeń.

W zależności od charakteru zdarzenia może to oznaczać:

  • odłączenie zaatakowanego systemu od sieci,
  • zablokowanie przejętego konta,
  • zatrzymanie błędnej automatycznej wysyłki,
  • odzyskanie omyłkowo wysłanej dokumentacji,
  • odtworzenie danych z bezpiecznej kopii zapasowej,
  • zmianę haseł i unieważnienie aktywnych sesji,
  • zabezpieczenie logów i innych informacji pozwalających ustalić przebieg zdarzenia.

Równolegle należy rozpocząć dokumentowanie chronologii incydentu.

Istotne mogą być między innymi:

  • moment pierwszego sygnału o incydencie,
  • moment uzyskania informacji potwierdzających naruszenie,
  • systemy objęte zdarzeniem,
  • kategorie danych objętych naruszeniem,
  • liczba potencjalnie poszkodowanych osób,
  • zastosowane zabezpieczenia,
  • prawdopodobne konsekwencje,
  • działania podjęte w celu ograniczenia skutków incydentu.

Takie informacje będą potrzebne zarówno do przeprowadzenia oceny ryzyka, jak i do ewentualnego zgłoszenia naruszenia Prezesowi UODO.

Kto zgłasza naruszenie, jeżeli wyciek nastąpił u dostawcy oprogramowania?

Jeżeli wyciek nastąpił u podmiotu przetwarzającego, odpowiedzialność za zgłoszenie naruszenia spoczywa na administratorze danych.

W typowym modelu podmiot leczniczy jest administratorem danych swoich pacjentów, ponieważ określa cele i sposoby ich przetwarzania.

Dostawca:

  • hostingu,
  • usług chmurowych,
  • systemu EDM,
  • systemu rejestracji,
  • oprogramowania medycznego

może natomiast działać jako podmiot przetwarzający, jeżeli przetwarza dane w imieniu placówki.

W takim przypadku strony powinny mieć zawartą odpowiednią umowę powierzenia przetwarzania danych osobowych.

Samo powierzenie przetwarzania danych nie oznacza jednak przeniesienia odpowiedzialności administratora za zgodność procesu przetwarzania z RODO.

Obowiązek procesora do poinformowania administratora

Art. 33 ust. 2 RODO nakłada na podmiot przetwarzający własny obowiązek.

Po stwierdzeniu naruszenia procesor musi bez zbędnej zwłoki zgłosić je administratorowi.

RODO nie ustanawia w tym przepisie osobnego 72-godzinnego terminu dla procesora.

Nie oznacza to jednak, że procesor może czekać z przekazaniem informacji.

Dostawca oprogramowania powinien przekazać informacje na tyle szybko i w takim zakresie, aby placówka mogła przeprowadzić własną ocenę ryzyka i – jeżeli będzie to wymagane – dokonać zgłoszenia do UODO w terminie.

Dlatego umowa powierzenia powinna określać między innymi:

  • sposób zgłaszania incydentów,
  • osoby kontaktowe,
  • dostępny całodobowo kanał alarmowy,
  • zakres informacji przekazywanych administratorowi,
  • wymagany czas pierwszego powiadomienia,
  • zasady przekazywania informacji uzupełniających,
  • zasady współpracy przy zgłoszeniu do UODO,
  • zasady współpracy przy komunikacji z pacjentami.

Procesor może zostać upoważniony do dokonania zgłoszenia w imieniu administratora. Nie powoduje to jednak automatycznego przeniesienia ostatecznej odpowiedzialności za zgłoszenie.

To administrator pozostaje odpowiedzialny za ocenę naruszenia i podjęcie decyzji co do dalszego postępowania.

Kiedy zgłosić naruszenie Prezesowi UODO?

Nie każde naruszenie ochrony danych osobowych musi zostać zgłoszone Prezesowi UODO.

Zgłoszenie jest wymagane, jeżeli naruszenie może powodować ryzyko naruszenia praw lub wolności osób fizycznych.

Każde naruszenie powinno jednak zostać przeanalizowane i odpowiednio udokumentowane.

W sektorze medycznym istotnymi czynnikami wpływającymi na poziom ryzyka są w szczególności:

  • charakter danych dotyczących zdrowia,
  • zakres ujawnionych informacji,
  • liczba pacjentów,
  • możliwość identyfikacji osób,
  • potencjalne skutki ujawnienia danych,
  • szczególna sytuacja osób, których dane dotyczą,
  • możliwość wykorzystania danych do oszustw lub innych działań na szkodę pacjentów.

72 godziny

Termin wynikający z art. 33 RODO wynosi 72 godziny od stwierdzenia naruszenia.

Dni wolne od pracy nie zawieszają biegu tego terminu.

Nie powinno się więc odkładać działań dlatego, że incydent został wykryty w piątek wieczorem, w weekend albo podczas nieobecności osoby odpowiedzialnej.

Nie należy również czekać na zakończenie wszystkich czynności wyjaśniających, jeżeli spowodowałoby to przekroczenie terminu.

RODO pozwala na przekazywanie informacji sukcesywnie. W praktyce oznacza to możliwość uzupełnienia zgłoszenia o kolejne ustalenia.

Jeżeli zgłoszenie nastąpi po upływie 72 godzin, administrator nadal powinien je złożyć, wskazując przyczyny opóźnienia.

Kiedy trzeba poinformować pacjentów?

Obowiązek zawiadomienia osób, których dane dotyczą, powstaje w przypadku, gdy naruszenie może powodować wysokie ryzyko naruszenia praw lub wolności osób fizycznych.

Art. 34 RODO wymaga dokonania takiego zawiadomienia bez zbędnej zwłoki.

Komunikat powinien być napisany jasnym i zrozumiałym językiem oraz zawierać informacje dotyczące między innymi:

  • charakteru naruszenia,
  • możliwych konsekwencji,
  • działań podjętych przez administratora,
  • środków zastosowanych w celu ograniczenia skutków,
  • danych kontaktowych osoby lub podmiotu mogącego udzielić dodatkowych informacji,
  • działań, które pacjent może podjąć w celu ograniczenia ryzyka.

W zależności od charakteru incydentu może to oznaczać między innymi zwiększoną ostrożność wobec wiadomości phishingowych czy zastrzeżenie numeru PESEL.

RODO przewiduje również sytuacje, w których indywidualne zawiadomienie może nie być wymagane, przykładowo gdy zastosowane środki bezpieczeństwa sprawiają, że dane są nieczytelne dla osób nieuprawnionych albo późniejsze działania wyeliminowały wysokie ryzyko.

Czego uczy sprawa MyDr?

Incydent dotyczący MyDr pokazuje znaczenie właściwego podziału obowiązków pomiędzy dostawcą systemu a placówką medyczną korzystającą z jego usług.

Jeżeli placówka powierzyła dostawcy dane pacjentów, informacja o incydencie po stronie procesora nie kończy obowiązków administratora.

Po uzyskaniu informacji o zakresie zdarzenia placówka powinna przeprowadzić własną analizę ryzyka.

W zależności od charakteru procesu może być również konieczne przeprowadzenie lub aktualizacja oceny skutków dla ochrony danych (DPIA).

Jednocześnie informacje dotyczące skali i zakresu incydentu mogą ewoluować wraz z postępem czynności wyjaśniających. Nie wszystkie informacje pojawiające się w początkowej fazie zdarzenia muszą być ostateczne.

Dlatego administrator powinien opierać swoje działania na zweryfikowanych informacjach i dokumentować kolejne ustalenia.

Obowiązek weryfikacji procesora nie zaczyna się po incydencie

Podmiot leczniczy odpowiada nie tylko za właściwą reakcję po wystąpieniu incydentu.

Art. 28 ust. 1 RODO wymaga, aby administrator korzystał wyłącznie z podmiotów przetwarzających zapewniających wystarczające gwarancje wdrożenia odpowiednich środków technicznych i organizacyjnych.

Samo podpisanie umowy powierzenia lub uzyskanie od dostawcy deklaracji zgodności z RODO nie musi być wystarczające.

Weryfikacja dostawcy może obejmować między innymi:

  • stosowane środki bezpieczeństwa,
  • certyfikaty,
  • wyniki audytów,
  • zasady zarządzania podatnościami,
  • mechanizmy tworzenia i odtwarzania kopii zapasowych,
  • plany ciągłości działania,
  • procedury reagowania na incydenty,
  • zasady korzystania z podprocesorów,
  • lokalizację przetwarzania danych,
  • sposób zarządzania dostępem do danych,
  • mechanizmy monitorowania i rejestrowania dostępu.

Zakres takiej weryfikacji powinien odpowiadać ryzyku konkretnego procesu.

Innego poziomu kontroli wymaga dostawca przechowujący pełną dokumentację medyczną pacjentów, a innego wykonawca mający dostęp jedynie do niewielkiego zakresu danych.

Co powinno znaleźć się w umowie z dostawcą systemu medycznego?

Standardowa klauzula zobowiązująca dostawcę do przestrzegania RODO może być niewystarczająca.

Umowa powinna praktycznie regulować co najmniej:

  1. szybki kanał alarmowy dostępny także poza godzinami pracy;
  2. termin pierwszego zgłoszenia incydentu;
  3. zakres informacji przekazywanych placówce;
  4. dostęp do logów i ustaleń dotyczących incydentu;
  5. zasady aktualizacji informacji;
  6. współpracę przy zgłoszeniu do UODO;
  7. współpracę przy komunikacji z pacjentami;
  8. odpowiedzialność za podprocesorów;
  9. zasady odtwarzania systemów i danych;
  10. zasady współpracy podczas działań naprawczych.

W praktyce uzasadnione może być określenie konkretnego czasu na przekazanie pierwszej informacji o incydencie, np. kilku godzin od jego wykrycia.

Pozwala to ograniczyć sytuację, w której administrator dowiaduje się o incydencie dopiero wtedy, gdy termin na jego własne działania zaczyna już szybko upływać.

Po incydencie trzeba rozliczyć nie tylko atak, ale również procedury

Po zakończeniu incydentu podmiot leczniczy powinien udokumentować jego przebieg, wynik oceny ryzyka, podstawę decyzji o zgłoszeniu albo niezgłoszeniu naruszenia, sposób komunikacji z pacjentami oraz podjęte działania naprawcze.

Konieczne jest również ustalenie przyczyny zdarzenia.

Warto odpowiedzieć na pytania:

  • Czy zawiodły zabezpieczenia techniczne?
  • Czy problem wynikał z błędnej konfiguracji?
  • Czy zawiodły procedury wewnętrzne?
  • Czy personel został właściwie przeszkolony?
  • Czy dostawca został odpowiednio zweryfikowany?
  • Czy umowa z procesorem zapewniała wystarczająco szybki przepływ informacji?
  • Czy kopie zapasowe pozwalały na skuteczne odtworzenie danych?
  • Czy procedura reagowania na incydenty działała w praktyce?

Każde stwierdzone naruszenie powinno zostać udokumentowane niezależnie od tego, czy ostatecznie podlegało zgłoszeniu Prezesowi UODO.

Checklista dla placówki medycznej

Po wykryciu incydentu warto przejść przez następujące kroki:

  1. Zatrzymaj lub ogranicz incydent

Zabezpiecz systemy, konta, dane i infrastrukturę.

  1. Ustal, co się wydarzyło

Określ zakres zdarzenia, systemy, dane i potencjalną liczbę osób objętych naruszeniem.

  1. Zabezpiecz dowody

Zachowaj logi, informacje techniczne, korespondencję oraz chronologię działań.

  1. Ustal role stron

Sprawdź, kto jest administratorem, a kto podmiotem przetwarzającym.

  1. Skontaktuj się z procesorem

Zażądaj informacji wymaganych do przeprowadzenia własnej oceny ryzyka.

  1. Przeprowadź analizę ryzyka

Oceń prawdopodobieństwo i wagę skutków dla osób, których dane dotyczą.

  1. Sprawdź termin 72 godzin

Ustal dokładny moment stwierdzenia naruszenia.

  1. Podejmij decyzję o zgłoszeniu do UODO

Jeżeli występuje ryzyko wymagające zgłoszenia, nie należy zwlekać do czasu zakończenia wszystkich czynności wyjaśniających.

  1. Oceń konieczność zawiadomienia pacjentów

Jeżeli występuje wysokie ryzyko, należy rozważyć obowiązek wynikający z art. 34 RODO.

  1. Udokumentuj decyzję

Niezależnie od wyniku analizy należy zachować dokumentację pozwalającą wykazać sposób przeprowadzenia oceny.

  1. Usuń przyczynę incydentu

Samo zakończenie ataku nie oznacza zakończenia obowiązków administratora.

  1. Zweryfikuj dostawcę

Po incydencie należy ponownie ocenić, czy zastosowane środki techniczne i organizacyjne oraz współpraca z procesorem odpowiadają wymaganiom wynikającym z RODO.

Podsumowanie

Wyciek danych pacjentów jest zdarzeniem, które wymaga jednoczesnego działania technicznego, organizacyjnego i prawnego.

Szczególne znaczenie ma prawidłowe rozdzielenie odpowiedzialności pomiędzy placówkę medyczną jako administratora a zewnętrznego dostawcę jako podmiot przetwarzający.

Fakt, że do naruszenia doszło po stronie dostawcy systemu IT, nie zwalnia administratora z obowiązku przeprowadzenia własnej analizy ryzyka ani – jeżeli spełnione są przesłanki – ze zgłoszenia naruszenia Prezesowi UODO.

Dlatego procedura reagowania na incydenty nie powinna być tworzona dopiero po wystąpieniu problemu. Placówka powinna wcześniej wiedzieć:

  • kto podejmuje decyzję,
  • kto kontaktuje się z dostawcą,
  • kto analizuje ryzyko,
  • kto przygotowuje zgłoszenie,
  • kto komunikuje się z pacjentami,
  • jakie informacje musi przekazać procesor,
  • gdzie znajdują się logi i dokumentacja,
  • w jaki sposób przywracane są systemy i dane.

Dobra organizacja przed wystąpieniem incydentu może mieć kluczowe znaczenie dla ograniczenia jego skutków oraz prawidłowego wykonania obowiązków wynikających z RODO.

Sebastian Ciołczyk
Specjalizacje
  • obsługa prawna firm
  • ochrona danych osobowych.

 

Chcesz wiedzieć więcej o naszym zespole?

Czytaj też
Kontakt

Skontaktuj się z nami już dziś.