Do góry

Czy to koniec z wynajmem samochodów zastępczych z OC sprawcy?

23.02.2018 | Prawo w biznesie

Jak uchwała Sądu Najwyższego z dnia 24 sierpnia 2017 roku, sygn. akt III CZP 20/17 dotycząca wynajmowania samochodów zastępczych z OC sprawcy odbije się na praktycznej działalności firm zajmujących się tego rodzaju działalnością?

W sprawie Sąd Okręgowy w Warszawie zadał pytanie Sądowi Najwyższemu: „Czy w ramach obowiązku minimalizacji szkody, poszkodowanemu, który nie skorzystał z oferty najmu pojazdu od ubezpieczyciela OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, oferującego mu bezpłatnie pojazd zastępczy według stawek niższych, od oferowanych przez wynajmującego, przysługuje zwrot faktycznie poniesionych wydatków na najem pojazdu zastępczego?"" Sąd Najwyższy w odpowiedzi na pytanie wskazał, że: Wydatki na najem pojazdu zastępczego poniesione przez poszkodowanego, przekraczające koszty zaproponowanego przez ubezpieczyciela skorzystania z takiego pojazdu są objęte odpowiedzialnością z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, jeżeli ich poniesienie było celowe i ekonomicznie uzasadnione.”

O ile sama teza nie jest jakoś specjalnie przełomowa, to warto jednak wczytać się w treść uzasadnienia tej uchwały, która może całkowicie przemodelować praktykę działania i funkcjonowania firm zajmujących się wynajmem pojazdów zastępczych. W zupełnie inny sposób zostały zdefiniowane obowiązki poszkodowanego, jako wynajmującego auto zastępcze, w toku likwidacji szkody z OC sprawcy.

W myśl dotychczasowej i zdawać by się mogło racjonalnej linii orzeczniczej poszkodowany w kolizji lub wypadku mógł wynająć samochód zastępczy w dowolnej firmie z branży, na czas naprawy pojazdu lub likwidacji szkody, dbając jedynie o to, aby cena za samochód zastępczy odpowiadający klasie i standardom pojazdu uszkodzonego nie odbiegała od cen występujących powszechnie na rynku. Innymi słowy cena powinna mieścić się w granicach – w pewnym uproszczeniu – od najniższej dostępnej na rynku do najwyższej. Oczywiście w większości przypadków przyjmowano także, aby czas najmu samochodu zastępczego był rzeczywiście czasem uzasadnionym.

W praktyce wyglądało to tak, że poszkodowany o ile miał okazję, kontaktował się z zakładem ubezpieczeń sprawcy (czasami to serwis zgłaszał szkodę zakładowi ubezpieczeń sprawcy) i wskazywał na potrzebę wynajęcia pojazdu zastępczego, lub też z taką propozycją – najczęściej bardzo ogólnikową występował sam ubezpieczyciel. Taka propozycja ubezpieczyciela przekazana ustami najczęściej konsultanta telefonicznego sprowadzała się do wskazania akceptowalnych stawek za najem pojazdu zastępczego, do której to wysokości ubezpieczyciel gotów byłby zwrócić koszty najmu samochodu zastępczego. Poszkodowany często natomiast oddając samochód do serwisu – np. autoryzowanego serwisu obsługi (ASO) danej marki uzyskiwał na miejscu samochód zastępczy. Samochód wynajmowany był czasami przed złożeniem propozycji przez ubezpieczyciela, lub przed poinformowaniem poszkodowanego przez ubezpieczyciela, o istnieniu w ogóle takiej możliwości. Decydowała o tym pewna wygoda, szybkość działania wypożyczalni samochodowej, brak jasno i klarownie sformułowanej oferty przez ubezpieczyciela, słaba komunikacja z ubezpieczycielem lub jej całkowity brak.

W świetle wyżej wspomnianej Uchwały Sądu Najwyższego wyglądać to powinno trochę inaczej.

1.Sąd bowiem przyjął, że poszkodowany w pierwszej kolejności winien zwrócić się do ubezpieczyciela sprawcy i rozeznać możliwość wynajęcia pojazdu zastępczego bezpośrednio u tego ubezpieczyciela. Ponadto „Jeżeli ubezpieczyciel proponuje poszkodowanemu - we współpracy z przedsiębiorcą trudniącym się wynajmem pojazdów - skorzystanie z pojazdu zastępczego równorzędnego pod istotnymi względami pojazdowi uszkodzonemu albo zniszczonemu (zwłaszcza co do klasy i stanu pojazdu), zapewniając pełne pokrycie kosztów jego udostępnienia, a mimo to poszkodowany decyduje się na poniesienie wyższych kosztów najmu innego pojazdu, koszty te - w zakresie nadwyżki - będą podlegały indemnizacji tylko wtedy, gdy wykaże szczególne racje, przemawiające za uznaniem ich za „celowe i ekonomicznie uzasadnione”. W tym kontekście istotne znaczenie ma nie tylko równorzędność samego pojazdu, ale także dodatkowych warunków umowy, takich jak np. czas i miejsce udostępnienia oraz zwrotu pojazdu zastępczego czy też obowiązek wpłaty kaucji.”

2.Dodatkowo Sąd uznał, że „Jeżeli istotne warunki wynajmu proponowanego przez ubezpieczyciela (we współpracy z przedsiębiorcą wynajmującym pojazdy) czynią zadość potrzebie ochrony uzasadnionych potrzeb poszkodowanego, nie ma podstaw, by obciążać osoby zobowiązane do naprawienia szkody wyższymi kosztami związanymi ze skorzystaniem przez poszkodowanego z droższej oferty. Odstępstwa od tej reguły nie uzasadniają drobne niedogodności o charakterze niemajątkowym, które mogą wiązać się np. z koniecznością nieznacznie dłuższego oczekiwania na podstawienie pojazdu zastępczego proponowanego przez ubezpieczyciela.”

3.„Poniesienia wyższych kosztów nie uzasadnia również sama przez się prostota skorzystania z oferty najmu złożonej przez przedsiębiorcę prowadzącego warsztat naprawczy, w którym uszkodzony pojazd ma być naprawiany. Konieczność dodatkowego kontaktu zubezpieczycielem - w praktyce zwykle telefonicznego - nie może być uznana za niedogodność, która uzasadnia poniesienie wyższych kosztów najmu. Co więcej, należy uznać, że w ramach ciążącego na poszkodowanym obowiązku minimalizacji szkody i współdziałania z dłużnikiem (ubezpieczycielem) mieści się obowiązek niezwłocznego zasięgnięcia informacji co do tego, czy ubezpieczyciel może zaproponować poszkodowanemu pojazd zastępczy równorzędny uszkodzonemu (zniszczonemu). Nie ma to nic wspólnego z koniecznością poszukiwania przez poszkodowanego najtańszej oferty rynkowej najmu, nie jest bowiem istotne to, czy propozycja ubezpieczyciela jest najtańsza, lecz to, że jest przez niego akceptowana.”;

4.„Rozwiązanie takie może sprzyjać także korzystnej dla ubezpieczonych konkurencji w zakresie stawek czynszu najmu. Niesie również pewne korzyści dla samego poszkodowanego, który - korzystając z propozycji ubezpieczyciela - ma zapewnione pełne pokrycie kosztów pojazdu zastępczego, unika związanych z tym sporów i przedłużenia postępowania likwidacyjnego. W szerszej skali przyczynia się także do redukcji liczby sporów sądowych, gdyż - jak wynika z badań orzecznictwa sądów powszechnych - właśnie spory o zasadność stawek czynszu są najczęstszym zarzewiem procesów sądowych.”

Moim zdaniem Sąd pomylił się w powyższych punktach i to całkiem poważnie, a to z następujących powodów.

1. Poszkodowany nie zawinił w ogóle przy powstaniu szkody i nie jest zrozumiałym dlaczego w ogóle to On powinien podejmować starania celem kontaktu z ubezpieczycielem wszak to sprawca, a konkretnie jego ubezpieczyciel powinien być żywo zainteresowany tym by szkodę naprawić. Co więcej najczęściej propozycja wynajmu samochodu zastępczego jest składana po fakcie, czyli już po wynajęciu pojazdu z wypożyczalni zewnętrznej, a jej treść jest na tyle ogólna, że nie jest w stanie poszkodowany ocenić jej racjonalności. W przypadku gdy decyduje się na najem samochodu pochodzącego z firmy zewnętrznej poszkodowany ma ten komfort, że nikt mu nie ustala z góry terminu w jakim ma auto odebrać do jazdy, terminu w jakim ma auto zastępcze oddać wypożyczalni. Sąd w tym fragmencie jednocześnie zaznacza, że jeżeli propozycja najmu pojazdu zastępczego obejmowała pojazd o podobnej klasie i ubezpieczyciel zobowiązał się pokryć te koszty w całości, to koszty wyższe powinny zostać pokryte o ile poszkodowany wykaże ich zasadność, na co może mieć wpływ czas i miejsce podstawienia pojazdu, zasady jego zwrotu czy kwestia konieczności wpłaty kaucji. Zdawać by się więc mogło, że w tym miejscu uzasadnienie jest rozsądne i racjonalne.

2. Sąd jednak pokusił się o przykłady i wskazał, że drobne niedogodności o charakterze niemajątkowym (np. nieznacznie dłuższy czas oczekiwania na auto zastępcze zaoferowany przez ubezpieczyciela) nie powinny wpływać na decyzję o najmie samochodu od firmy zewnętrznej. Czyli wcześniej Sąd wskazał, że czas podstawienia pojazdu może być tym czynnikiem, który zdecyduje o najmie pojazdu z firmy zewnętrznej, ale już w tym miejscu uzasadnienia, wyraźnie posługując się przykładem zaznacza, że „drobne niedogodności w zakresie oczekiwania na pojazd” nie mogą już o tym decydować. Konia z rzędem temu kto zdefiniuje pojęcie owych „drobnych niedogodności” w tym zakresie w danym konkretnym przypadku. Zawsze odpowiedzią w takich sprawach będzie oczywiście „trzeba kwestię tę badać indywidualnie” niemniej to na poszkodowanym (a w praktyce na wypożyczalni) ciążył będzie obowiązek indywidualnego udowadniania, że w danym i konkretnym przypadku nie były to dla tego konkretnego poszkodowanego „drobne niedogodności”, ale były to niedogodności więc niż drobne, czyli niedogodność poważne.

3. Także i w tej części uzasadnienia Sąd odwołał się do przykładu wskazując, że prostota wynajęcia auta zastępczego w warsztacie naprawczym nie uzasadnia skorzystania z pojazdu pochodzącego z wypożyczalni zewnętrznej. Choć wcześniej Sąd wskazał, że czynnikiem który powinien być brany pod uwagę przy decyzji o wynajęciu pojazdu jest m.in. miejsce jego podstawienia (jest to pewna wygoda) to już jednak wynajęcie w zakładzie naprawczym, który pojazd poszkodowanemu naprawia i jednocześnie wynajmuje inny samochód zastępczy – zasadne nie jest. Sąd zaznacza, po raz kolejny przy tym, że obowiązek skontaktowania się z ubezpieczycielem nie powinien stanowić większej trudności dla poszkodowanego i poszkodowany musi wziąć na siebie częściowo obowiązek minimalizacji szkody. Argumentacja ta nie jest trafna. W większości przypadków ubezpieczyciel nie działa sprawnie i szybko tak jak wymagałby poszkodowany i zasady współżycia społecznego. Mówiąc wprost ubezpieczyciel nie traktuje poszkodowanego w sposób indywidualny tak jak chciałby tego Sąd. Zgłoszenie pochodzące od poszkodowanego jest jednym pewnie z setek jeśli nie tysięcy zgłoszeń danego dnia. Flota aut zastępczych wypożyczalni współpracujących z ubezpieczycielem także jest przecież ograniczona. Często poszkodowany podczas rozmowy słyszy, że ktoś się z nim skontaktuje w najbliższym czasie. Ubezpieczyciel w międzyczasie pyta współpracującą z zakładem ubezpieczeń wypożyczalnię o możliwość wynajęcia samochodu zastępczego dla poszkodowanego. Często odpowiedź przychodzi kolejnego dnia, często jest to odpowiedź negatywna, której już konsultant nie przekazuje poszkodowanemu. Pytanie ile poszkodowany ma oczekiwać? Ile dać czasu ubezpieczycielowi na ustalenie dostępności pojazdu? Jak traktować obietnicę telefoniczną kontaktu konsultanta? Co ma wreszcie zrobić poszkodowany, który stoi na autostradzie po wypadku? Jechać do domu autobusem? Czekać aż łaskawie ten lub inny konsultant do niego oddzwoni? Może jednak ma zaryzykować i wynająć pojazd z wypożyczalni zewnętrznej i go zwrócić jak konsultant za dwa dni oddzwoni i wskaże, że ma dla niego samochód zastępczy?

4. Gdzie Sąd dostrzega korzystniejsze rozwiązanie w wynajęciu pojazdu od ubezpieczyciela? Niejednokrotnie ubezpieczyciel kwestionuje czas najmu, a wcześniej wynajmuje poszkodowanemu auto zastępcze na tak krótko jak się da. Czas jaki mija od momentu skontaktowania się przez poszkodowanego z ubezpieczycielem do złożenia propozycji, czy też już podstawienia pojazdu to niejednokrotnie czas w ciągu którego pojazd już zostanie naprawiony. W jakim stopniu wynajęcie pojazdu zastępczego od firmy zewnętrznej ma wpływać na tempo likwidacji szkody? Co więcej skąd poszkodowany w wypadku, ma mieć w ogóle wiedzę, że przysługuje mu pojazd zastępczy, przecież o takiej możliwości dowiaduje się de facto najczęściej z zakładu naprawczego gdzie jego uszkodzony pojazd będzie naprawiany. Brak jest przecież przepisów w które w jasny i klarowny sposób przyznawałyby poszkodowanemu prawo wynajęcia samochodu zastępczego na czas naprawy. Co więcej o ile można by jeszcze wymagać od osoby fizycznej znajomości przepisów to już zapewne nie Uchwał czy Wyroków Sądu Najwyższego (a to przecież Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2011 roku sygn. akt III CZP 5/11 „otworzyła w szerokim zakresie możliwość domagania się zwrotu kosztów pojazdu zastępczego także przez osoby nie prowadzące działalności gospodarczej). 

Przyjęcie koncepcji Sądu Najwyższego prowadzić będzie do pozostawienia poszkodowanego samemu sobie. Poszkodowany trzy razy zastanowi się zanim wynajmie samochód zastępczy w wypożyczalni, bo przecież mógł się spodziewać telefonu od ubezpieczyciela, a najlepiej samemu się z nim kontaktować, ba - ubezpieczyciel zadzwonił 3 dni później i poinformował, że firma z którą ten ubezpieczyciel współpracuje ma pojazd zastępczy, podobny do pojazdu Poszkodowanego. Co prawda nie byłby to pojazd podstawiony do warsztatu, w którym jest naprawiany pojazd poszkodowanego, czy pod jego dom, ale raptem to 20 km dalej (a to tylko przecież drobne niedogodności). Może więc lepiej kupić bilet miesięczny na komunikację miejską i jeździć autobusem? Nie, nie miesięczny – tygodniowy bo przecież za miesięczny nikt nie zwróci, był za drogi, naprawa trwała raptem 12 dni, mógł więc poszkodowany kupować bilety tygodniowe, zmaksymalizował szkodę. Niepotrzebnie.

Reasumując orzeczenie Sądu Najwyższego pomija zupełnie realia rynku wynajmu samochodów zastępczych oraz przede wszystkim praktykę zachowania ubezpieczycieli w takich sprawach. Odwołuje się do pewnego idealnego sposobu (modelu) postępowania, którego poszkodowany oczekiwałaby od ubezpieczyciela, a w praktyce nie występuje. Poszkodowany z pewnością wolałby w dniu szkody otrzymać auto zastępcze o standardzie i klasie zbliżonej do tego jaki został uszkodzony, a do tego wystarczyłby jeden telefon i rozmowa z konsultantem. Jakie to byłoby piękne. Niestety zrozumie to ten tylko, który brał udział w wypadku czy kolizji, był bogu ducha winny, jego samochód stał w ASO na przedłużającej się naprawie z uwagi na m.in. uzupełniające oględziny ubezpieczyciela, czy przedłużającą się dostawę części zamiennych z magazynu centralnego w Tokio, sam zaś musiał walczyć z konsultantem o podstawienie samochodu zastępczego, na czas naprawy jegolimuzyny luksusowej niemieckiej marki.
Nasza Kancelaria prowadziła i prowadzi setki spraw o roszczenia z tytułu najmu pojazdu zastępczego. Prowadzone sprawy to głównie sprawy z obszaru miasta Katowice, aczkolwiek mając doświadczenie w tym zakresie będziemy dla Państwa dyspozycji także w sprawach oddalonych od siedziby Kancelarii. W razie pytań zachęcamy do kontaktu.

Wróć

Czytaj też

Tarcza 4.0 – obniżenie wymiaru czasu pracy o 20%

10.07.2020
Tarcza antykryzysowa 4.0 – obniżenie wymiaru czasu pracy o 20%. Nowe uprawnienia pracodawców. Obniżenie etatu w związku z tarczą 4.0. W przepisach tarczy antykryzysowej, 4.0. wprowadzono przepis, zgodnie z którym pracodawca, u którego wystąpił spadek przychodów ze sprzedaży towarów lub…

Tarcza 4.0 – założenia projektu ustawy we wpisie Tomasza Grota

17.06.2020
Tarcza 4.0 - proces legislacyjny. W Senacie trwają obecnie prace w komisjach nad projektem kolejnej ustawy mającej na celu przeciwdziałać negatywnym skutkom gospodarczym COVID-19. Głosowania nad ustawą w komisjach senackich planowo ma odbyć się 16 czerwca 2020 roku. Najważniejsze założenia…

Tarcza 3.0 – gwóźdź do trumny firm pożyczkowych

19.05.2020
Jaki wpływ będzie mieć regulacja tarczy antykryzysowej 3.0 na działalność firm pożyczkowych ? Ustawodawca stopniowo wiąże ręce firmom pożyczkowym, w tym przedsiębiorcom prowadzącym lombardy i działalność pożyczkową na uczciwych zasadach. Po obcięciu o połowę w tarczy 1.0. maksymalnych kosztów pozaodsetkowych…